„Social Service nie wchodzi w patologię” – brutalna prawda o odbieraniu polskich dzieci w UK

1
28310

12 września br. w polskim sejmie odbędzie się konferencja pn. „Dobro dzieci jako cel najwyższy”, poświęcona problemowi odbierania dzieci polskim rodzinom mieszkającym zagranicą. Już dziś zapraszamy na relację z tego wydarzenia. Choć problem nie jest nowy, to dopiero teraz widać większe zainteresowanie tym tematem. Wszystko za sprawą malutkiej Lenki, którą zaledwie trzy dni po urodzeniu niemiecki Jugendamt zabrał rodzicom, a która dzięki interwencji polskiego ministerstwa wróciła szczęśliwie do domu. Jeśli chodzi o odbieranie dzieci i wymuszone adopcje w UK, to opisywaliśmy te haniebne działania wiele razy. Wywiadami z Ianem Josephsem („Ludzie dobrze na tym zarabiają” i „Zabierają dzieci bez ważnego powodu i to jest hańba”), felietonem „Risk of future emotional harm, czyli odbieranie dzieci na podstawie prawa rodem ze Związku Sowieckiego”, a przede wszystkim materiałem „Dramat polskich rodzin w UK” staraliśmy się nagłośnić ten problem. Dziś prezentujemy rozmowę z osobą, której tożsamości ujawnić nie możemy, a która m. in. obala mit mówiący o tym, że tam gdzie interweniuje brytyjski Social Service, tam musimy mieć do czynienia z patologią. Posłuchajcie:

1 KOMENTARZ

  1. W miejsce komentarza:

    Poszukuję wszelkich praktycznych informacji o wszczęciu i przeprowadzeniu w UK postępowania sądowego o odszkodowanie.
    Pozwana ma być kancelaria prawna, która, jako „obrońca z urzędu” celowo dopuściła do nieuzasadnionego oskarżenia Policji „o napad”, a następnie, jako „obrońca oskarżonego” zataiła przed Sądem dowody o sfaszowaniu oskarżenia, ukryciu wyjaśnień świadków itp.
    Po odsunięciu tej kancelarii, Sąd uniewinnił oskarżonego już na pierwszej rozprawie. Pozostały jednak ogromne szkody ich kilkumiesięcznej działalności oraz przeświadczenie, że następny zapracowany emigrant może stać się następną ofiarą ich dyskryminacji.
    Przygotowywany pozew jest od emigranta polskiego, ktrory posiada nienaganną opinię w miejscu pracy i zamieszkania, a któremu po 12 latach życia w UK opinie tą zniszczono falszywymi oskarżeniami, inspirujac nadto nieuzasadnioną ingerencję Social Workers w prywatne życie rodziny. Podkreślam, że jest to normalna rodzina (tata + mama + dziecko w wieku 6 lat) bez jakich kolwiek wczesniejszych problemow.
    Zajmuję się tą sprawą, chociaż nie jestem prawnikiem, ale poproszono mnie o tą pomoc. Liczę na informacje od osób, które równiez byly falszywie oskarżane przez Policję lub Social Worker. Wiem, że takie oskarżenia były i są częstą zmorą polskich rodzin emigrantów.
    Z góry dziękuję i dołączam pozdrowienia.
    Mój email: piotr.pawel.krzywiecki@gmail. com

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Or