Nie każdy muzułmanin jest terrorystą…

0
2485

…ale każdy terrorysta jest muzułmaninem. Tę uproszczoną, ale jakże trafną diagnozę dawno temu postawiła ś.p. Oriana Fallaci. Radzę poczytać. Jeśli ktoś myśli, że zamachy w Paryżu otworzyły komuś oczy, czy też są jakimś przełomem, to pragnę poprosić, żeby mnie jednak nie rozśmieszać. Tak wiem, tu nie ma nic do śmiechu, zginęli niewinni ludzie. Fakt, powinienem modlić się za Paryż i zmienić zdjęcie profilowe na flagę trójkolorową. Ale ja właśnie chcę zachować powagę i nie stać mnie na puste gesty. Schizofrenia, hipokryzja, bezradność i naiwność połączona ze zwykłą głupotą stanowi wręcz uroczo rozbrajającą mieszankę. “Zamachowcami byli Francuzi” – słyszymy. Ok, to dlaczego w odwecie zbombardowano Syrię? “To oni są prawdziwymi ofiarami” – to o ludziach, którzy z zimną krwią strzelają do bezbronnych. No żesz kur… Stop. Obiecałem komuś, że ograniczę przeklinanie. Ale przecież tego nie da się na spokojnie skomentować. “Zamachy nie mają nic wspólnego z uchodźcami” – ćwierkają autorytety na Twitterze. No i stara śpiewka – “islam to religia pokoju”. A teraz powiedzcie to wszystko zamordowanym, ich rodzinom i bliskim. I zaczekajcie na następny atak…

Kiedyś zaprezentowaliśmy Wam audycję dotyczącą małżeństw mieszanych. Na jej potrzeby spłodziłem felieton, który idealnie wpisuje się w atmosferę ostatnich dni i prezentuje też stosunek elit europejskich do islamu, który został ukształtowany przez inżynierię społeczną o nazwie multi-kulti. Posłuchajcie. A potem obejrzyjcie fabularną, ale kapitalną analizę i zobaczcie z czym naprawdę mamy do czynienia.

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here