Morderstwo w rocznicę ludobójstwa!

22
2358

“Widzisz więc, świat jest rządzony przez całkiem inne osoby,

niż sobie wyobrażają ci, którzy nie znają kulis”

Benjamin Disraeli

Choć minęło zaledwie parę godzin, które poprzedzają dziesiątki dni pustych, jałowych i  bezproduktywnych dyskusji pewne rzeczy trzeba nazwać po imieniu tu i teraz. Śmierć prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej jest morderstwem. Prezydent Rzeczypospolitej prof. Lech Kaczyński został brutalnie zamordowany!!! Nie potrzebuję na to dowodów, analiz czy zapisów “czarnych skrzynek”. To nie była przypadkowa katastrofa lotnicza. Samolot Tu-154 nie uległ wypadkowi. Miał runąć na ziemię grzebiąc Lecha Kaczyńskiego i innych. Nie wierzę w przypadek. I to nie jest żadna teoria spiskowa. Ktoś kto myśli inaczej jest dla mnie skończonym idiotą lub zwykłą ludzką szmatą. Tertium non datur. Nie czas i miejsce, by wyjaśniać powody takiej oceny sytuacji. Są tacy (garstka?), którzy łapią w lot o co mi chodzi.  A ci, którzy nie rozumieją, nie pojmą tego nigdy!

Czyż to nie czkawka historii? 70 lat po katyńskim ludobójstwie dochodzi do kolejnego mordu. Bo to nie był wypadek, tylko, podkreślam jeszcze raz z całą mocą, zaplanowane morderstwo! Życzę zdrowia tym, którzy myślą inaczej. I jednocześnie im zazdroszczę, bo kto mniej wie, dłużej żyje. Nie głosowałem na Lecha Kaczyńskiego. Nie zamierzałem na niego głosować w nadchodzących wyborach. Bez znaczenia. To był pierwszy prezydent, po Jaruzelskim, Wałęsie i Kwaśniewskim, który nie był agentem. Dlatego musiał zginąć. Nie tylko on: Kurtyka, Kochanowski, Walentynowicz, Wassermann, Putra czy prezydent Kaczorowski. Polacy, patrioci, antykomuniści. I jeszcze najważniejsi wojskowi w kraju: Szef Sztabu Wojska Polskiego generał Franciszek Gągor, Dowódca Sił Powietrznych generał Andrzej Błasik, Dowódca Wojsk Lądowych generał dywizji Tadeusz Buk, Dowódca Marynarki Wojennej wiceadmirał Karweta i inni. Nie dziwcie się proszę, że na liście zabitych są Jarugi-Nowackie, Szmajdzińskie czy Karpiniuki. To kwiatki do kożuszka. “Gdzie drwa rąbia, tam wióry lecą”. To ma tylko przekonać różnych “oszołomów” o prawdziwości tego “wypadku”. Ale to nie był wypadek, to było morderstwo. Że co? Że się powtarzam? No to jeszcze raz: to było morderstwo!!!

Popatrzcie na zdjęcie flagi zdobiącej mój dom. Czarna wstążka i czarna rozpacz… Chce mi się wyć. Zaciśnięte pięści, łzy w oczach… Bezsilność. Fajnie się chłopcy bawicie, co nie? Ale mam dla was złą wiadomość: to nic nie da! “Jeszcze Polska nie zginęła, kiedy MY żyjemy”. Gramy ten sam mecz od wieków. Konfederacja Barska, zabory, Listopad, Styczeń, Cud nad Wisłą, Katyń, Warszawa 1944 roku, “okrągły stół”. Mierzi was Niepodległa Polska. Jak “naszego” premiera, który ględzi: “Polskość to nienormalność, polskość wywołuje u mnie niezmiennie odruch buntu: historia, geografia, pech dziejowy i Bóg wie co jeszcze, wrzuciły na moje barki brzemię, którego nie mam specjalnie ochoty dźwigać… Piękniejsza od Polski jest ucieczka od Polski, tej ziemi, konkretnej, przegranej, brudnej i biednej. I dlatego tak często nas ogłupia, zaślepia, prowadzi w Krainę mitu. Sama jest mitem”. Panie Tusk i tuskopodobni: Polska znów została zgwałcona, ale się podniesie. A ja będę dźwigał to brzemię po kres mego czasu. “Co nam obca przemoc wzięła, szablą odbierzemy”.

Bez imienia

Oto jest chwila bez imienia:

drzwi sie wydęły i zgasły.

Nie odróżnisz postaci w cieniach,

w huku jak w ogniu jasnym.


Wtedy krzyk krótki zza ściany;

wtedy w podłogę – skałą

i ciemność płynie jak z rany,

i w łoskot wozu – ciało.


Oto jest chwila bez imienia

wypalona w czasie jak w hymnie.

Nitką krwi jak struną – za wozem

wypisuje na bruku swe imię.

Krzysztof Kamil Baczyński





22 KOMENTARZE

  1. Adrianie, jeśli nie było to morderstwo, to i tak jest to morderstwem. Ta katastrofa jest morderstwem, bo, jak nigdy, jest na rękę… Jest na rękę i Polsce i za granicami, wieloma granicami…
    Nie mogę teraz logicznie myśleć. Tak… chce się wyć z bezsiły, chce się wyć z żalu, gdy popatrzę na lata – dziś widziane – jako zmarnowane. Gruzy i zgliszcza… Nie mam już sił walczyć o Polskę…

  2. @morsik

    Osobiście jestem w głębokim szoku, ale ani przez sekundę nie pomyślałem inaczej o tym zdarzeniu jak o morderstwie. Po prostu wiem. Nawet specjalnie nie interesują mnie “oficjalne” przyczyny tego “wypadku”.

    Pozdrawiam serdecznie

    P.S. Głowa do góry! Nie potrafię tego racjonalnie wytłumaczyć, ale takie zdarzenia potęgują we mnie wolę walki. Nie dadzą rady, Morsik! Będziemy silniejsi i wygramy. Wiem, że się otrząśniesz i wrócą Ci siły.

  3. ma Pan rację, to nie spiskowa teoria, już raczej praktyka dziejów.. najpierw zamach w gruzji, teraz to… ile problemów rozwiązuje taki wypadek..
    ale to prawda, to budzi wolę walki, pasję i chłodne działanie. teraz, jak sądzę, do końca rozumiem tych, którzy “tramwajem jechali na wojnę”…
    i jeszcze jedno,zdjecie przytulonej do męża żony, ufnie, prawdzieiw. Bóg był dla nich dobry, wziął równocześnie obydwoje, nie pozwolił, by ostateczne rozstanie było tragedią dla pozostałego… odeszli, jak żyli – z miłością, razem, ze rękę…

  4. No zgodzę się z tobą Adrian.To jest po prostu nie możliwe żeby od tak Nasz Prezydent wraz z żona i dużą częścią Polskiej Inteligencji od Tak gineli.Zresztą historia stosunków Polsko-Rosyjskich pokazuje ze władze Narodu Rosyjskiego są cwane.

    Biorąc pod uwagę fakt że pilot podchodził do lądowania 4 razy i niestety doszło do katastrofy na suwa się tylko jedna myśl że znowu odebrano nam w brutalny sposób ludzi którzy mogli by zmienić oblicze tego kraju.

    Na koniec swojego komentarz Chciałbym Wyrazić Swój Głęboki Żal z Powodu Śmierci Naszego Prezydenta i Jego Żony Oraz Całej Polskiej Elity.Świeć Panie Nad Ich Duszami.Niech im Ziemia Będzie Lekka.

    P.S Pozdrowienia z Polski.Trzymaj się w tych ciężkich chwilach dla całego Narodu Polskiego.

  5. Judasze
    Nie płaczcie oszczercy, gdy ja płaczę…

    To wyście Go wcześniej zabili
    W kontakcie ze szklanym ekranem,
    Pamiętam oszczerstwa i drwiny:
    Nie płaczcie nad grobem, gdy
    Ja płaczę…

    Ja wasze nazwiska pamiętam,
    I widzę zaciekłe te twarze.
    To wyście Go wcześniej opluli:
    Nie płaczcie oszczercy, gdy
    Ja płaczę…

    Tak, macie już drogę otwartą,
    By w ręku mieć całą władzę,
    Bo wyście Go wcześniej zabili:
    Nie płaczcie oszczercy…
    Ja płaczę…

    Znalazłem w sieci, autor nieznany

  6. Krzychu!

    Wiesz… mógłbym zrobić tu wykład na temat tego co jest możliwe a co nie “od tak” w historii świata, w historii służb specjalnych, ale myślę, że to się mija z celem. W okupowanej przez Niemców Europie, w czasie II Wojny Światowej, jakbyś zapytał kogokolwiek czy możliwe jest gazowanie ludzi i palenie zwłok w piecach krematoryjnych, to jaką byś uzyskał odpowiedź? To jest pytanie retoryczne, bo większość zwyczajnie powiedziałaby: to niemożliwe! A jednak tak było. Przykłady można mnożyć w nieskończoność…

    Tak jak napisałem – nie potrzebuję żadnych dowodów, bo wiem jak funkcjonuje świat i znam mechanizmy polityki. Zresztą nie będzie dowodów. Od wczoraj śledzę bieg wydarzeń i nie mam najmniejszych złudzeń: to było morderstwo. Starannie zaplanowane. Ale są tacy co mówią “niemożliwe”. I właśnie chodzi o to, by ludzie twierdzili, że to niemożliwe. Przeczytaj to: http://www.konserwatyzm.pl/publicystyka.php/Artykul/5541/

    Pozdrawiam

  7. Dzięki za Autora, Adrianie – zamieszczę wiersz w redagowanym przez siebie miesięczniku. Pięć lat temu – dokładnie pięć lat temu – też musiałem zmieniać cały materiał przygotowany do druku – zmarł Jan Paweł II. Dokładnie pięć lat temu…

  8. Adrianie chciałbym podziękować ci za link który umieściłeś w odpowiedzi na mój komentarz.Tekst daje wiele do myślenia.

    Pozdrawiam

  9. Krzychu!

    Nie ma sprawy. Nie daj się zwieść, czytaj choćby te strony, które reklamuje u siebie na blogu: Niepoprawni, Blogmedia24, Blogpress. Czytaj i zachęcaj innych do czytania. Tylko w ten sposób można uświadomić większej liczbie ludzi prawdę!

    Pozdrawiam

  10. Masz racje.Powiem ci nawet że kilka osób z mojego otoczenia czytało już to co napisałeś.Tak więc napewno będe czytał twój blog jak i innych.Tylko prawda moze nam pomoc przezwycierzyc zło ktore nas otacza.

    Pozdrawiam

  11. Wyję z bólu od kilku dni! jak widzę i słyszę co się “oficjalnie” wyprawia w naszych cudownych mediach! fałsz zakłamanie, obłuda, cynizm i wiara w naiwność Polaków! i z jeszcze większym bólem i żalem patrze i widzę że to im się udaje! udaje im się wmówić większości że to przypadek ta mgła i w ogóle błąd pilota a Rosjanie tacy wspaniali! Rosjanie to wspaniały naród to prawda! Kocham Rosjan ale NIENAWIDZĘ DAWNYCH AGENTÓW KGB OBECNIE GRU i naszych rodzimych rodem z WSI których wykopaliśmy! przynajmniej tak nam się wydawało! 🙁 ale prawda jest inna ten kraj jest NADAL ZNIEWOLONY I PO TYM CO SIĘ STAŁO BĘDZIE JESZCZE BARDZIEJ! nie mam już siły przekonywać innych że jest inaczej, nie mam już sił żeby budować ten kraj KRAJ AGENTÓW ZNIEWOLONY PRZEZ OBCYCH! ale co pozostaje w takim razie? WALKA Z WIATRAKAMI ?????

  12. Jako pilot zgadzam sie z panem. Podczas ladowania przy niskiej widocznosci wierza kontroli lotow zwykle podaje pilotowi lokalne cisnienie atmosferyczne ktore uzywa sie do kalibracji wysokosciomierza. W smolensku zostalo podane cisniene ktore zawyzylo wysokosc podawana przez ten instrument. To znaczy ze samolot lecial na owiele miejszej wysokosci niz ten instrument wskazywal. W ten sposob bardzo latwo bylo spowodowac tego typu katastrofe.

    Warto rowniez zwrocic uwage na wideo (http://www.youtube.com/watch?v=AZ5Vjjozt3I) ktore ukazalo sie na utube pokazujace momenty zaraz po katastrofie. Na tym wideo jacys ludzie wyskakuja/wyskakuja z kadlubu samolotu i po chwili padaja strzaly z broni palnej. Czyzby byli likwidowani ludzie ktorzy przezyli katastofe?

    Ciekawy jest rowniez artykul Julii Łatyniny “Woń gazu łupkowego unosi się nad Katyniem” (http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100416&typ=tk&id=tk15.txt) ktory ukazal sie w “Moscow Times”. Wyraznie Kaczynski nie byl Putinowi na reke.

  13. @trinity

    Drogi Panie!

    Proszę doprecyzować: z kim Pan się zgadza? Z Killosem, który twierdzi, że pilot, za przeproszeniem, dał dupy? Z treści komentarza wnioskuję, że ze mną… Jednak proszę o potwierdzenie – dla jasności. Czy mógłby Pan, jako pilot, podzielić się ze mną innymi spostrzeżeniami na temat feralnego lotu?

    Pozdrawiam serdecznie

  14. Panie Adrianie,

    Oczywiscie ze zgadzam sie z Panem a nie z Killosem. Skutkiem katastrofy nie byl blad popelniony przez pilota ale celowe wprowadzenie samolotu na drzewa przez wierze kontrolna. Najprawdopodobniej bylo to wykonane przez podanie pilotowi nie wlasciwego ustawienia do kalibracji wysokosciomierza.

    Nalezy pamietac ze Kapitan Arkadiusz Protasiuk byl doskonle wycwiczonym pilotem wojskowym ze starzem 3500+ wylatanych godzin i dobra znajomoscia jezykow rosyjskiego i angielskiego. Takie doswiadczenie jest wiecej niz adekwatne do bezpiecznego pilotarzu samolotow transportowych i pasazerskich. Prosze rowniez zwrocic uwage na to ze nie podchodzil on do ladowania 4 razy jak na poczatku podawano w mediach ale tylko raz. Potwierdzaloby to moja teorie przedstawiona powyzej.

    Mam nadzieje ze w przyszlosci zachowana bedzie wieksza ostroznosc przy transporcie tak znacznych osobistosci panstwowych.

    Pozdrawiam,
    MN

  15. Uwazam ze przy kierowanie sie tylko lokalnym cisnieniem byloby glupota ktorej nasz pilot na pewno by nie popelnil.Przy malych roznicach wzniesien (i w dodatku przy wilgotnym gradiencie)to daje tyle orientacji co nic.

  16. Panie Ludviku,

    Ostatnio ukazal sie ciekawy artykul w Naszym Dzienniku pod tytulem “Piloci mogli byc wprowadzeni w blad.”
    (http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100420&typ=po&id=po22.txt).

    Cytuje pierwszy paragraf:

    “Prezydencki samolot Tu-154M wyposażony w system TAWS mógł bezpiecznie wylądować na lotnisku pod Katyniem – uważa Marek Strassenburg-Kleciak odpowiedzialny za analizy strategiczne i rozwój sytemów trójwymiarowej nawigacji w koncernie Harman Becker. Jego zdaniem, urządzenia pokładowe są tak dokładne, że piloci bez trudu powinni byli wykonać ten manewr – chyba że wskazania nie były prawdziwe. Znane są bowiem techniki umożliwiające fałszowanie ich danych, często w sposób niemożliwy do zweryfikowania przez pilotów. Wówczas tragedia jest nieunikniona.”

    W reszcie artykulu autor wyjasnia dlaczego nalezy wierzyc ze wskazania urzadzen systemu TAWS (Terrain Awareness and Warning System) zostaly przeklamane, a takze wyjasnia w jaki sposob zostalo to wykonane.

    Pozdrawiem serdecznie

  17. @trinity – A potem ruskie przechwytują skrzynki fałszują dane że niby wsztstko ok. Bo zakładam że zapis byłby zafałszowany i można byłoby to sprawdzić. A ta polska 3 skrzynka to już nasi od Tuska fałszują albo w strachu wolą nie otwierać puszki Pandory. Wszystko układa się jak w amerykańskim kinie akcji. Niespodziewanie już w końcówce niesamowity zwrot. Jarek zostaje prezydentem. On już wie. Przejrzał całą intrygę na wskroś. Dni naszego największego wroga Sowietów są w tej chwili policzone. Chirurgiczny atak flotylli F-16 w akcie zemsty dopada ruski samolot z Putinem lecącym do naszych największych przyjaciół Niemców. Miedwiediew odpala atomówkę na Warszawę. Atak zostaje jednak dzielnie odparty przez baterię patriotów naszych drugich po Niemcach największych przyjaciół Hamerykanów (to ci od TAWS). W tym samym czasie charyzmatyczna Waleria Nowodworska ciesząca się oszałamiającym poparciem Rosjan dokonuje przewrotu w Moskwie. Prosty lud rosyjski po obejrzeniu filmu naszego największego mistrza kinematografi zdobywcy Oskara za całokształt Andrzeja Wajdy brata się z Narodem Polskim. Reformy gospodarcze, społeczne i polityczna ruszają pełną parą. Uwielbiana przez tłumy nowa pani prezydent dostrzega bratnią duszę prezydencką po drugiej stronie Buga. Ich miłość rozkwita. Biorą ślub. Na mocy uni personalnej Rosja zostaje połączona z Polską i włączona do EU. Wiwatom nie ma końca!!!!!!!
    WSZYSCY ZYJĄ DŁUGO I SZCZĘŚLIWIE.
    Życzę więcej optymizmu.

  18. Nasz Dziennik zawsze rzeczowy.
    Oto nowe fakty.

    Można wytworzyć sztuczną mgłę

    Z płk. Leszkiem Słomką, szefem Centrum Szkolenia Obrony przed Bronią Masowego Rażenia Akademii Obrony Narodowej w Warszawie, rozmawia Marta Ziarnik

    W jaki sposób wytwarza się sztuczną mgłę?
    – W wojsku do celów ćwiczebnych i bojowych wytwarza się zasłony dymne. Pod tym pojęciem rozumie się sztucznie wytworzony obłok dymu mający właściwości maskujące i przemieszczający się z prądami powietrza. Dym powstaje w wyniku reakcji spalania substancji dymotwórczej i posiada charakterystyczny zapach. Do wytwarzania zasłon dymnych mogą być stosowane granaty i świece dymne, przyrządy i sprzęt do zadymiania, oraz amunicja dymna.

    W jaki sposób taki sztuczny dym można rozprowadzać?
    – Rozprowadzanie obłoku dymu jest uzależnione w dużym stopniu od warunków meteorologicznych, tj.: prędkości i kierunku wiatru, pionowej stateczności powietrza, pokrycia terenu, wilgotności, zastosowanych środków oraz sposobu wykonania zasłon dymnych. W zależności od sposobu ich wykonania dzielą się na “ruchome” i “nieruchome”, oraz “liniowe” i “powierzchniowe”.

    Jak długo obłok sztucznej mgły może się utrzymywać nad danym terenem?
    – Czas utrzymywania się zasłony dymnej w terenie uzależniony jest od warunków atmosferycznych, pokrycia terenu (roślinności) oraz zastosowanych środków dymnych (granaty, świece, agregaty) i może wynosić od kilku do kilkudziesięciu minut.

    Dziękuję za rozmowę.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here