Plan działa. Machina ruszyła…

3
635

“Historyk, który mówi krytycznie o tak zwanej spiskowej teorii dziejów, jest historykiem niepoważnym, hołdującym historii dla idiotów lub prostaczków, którzy wierzą w to, co widzą w telewizji i czytają w gazetach. Jest bowiem historia prawdziwa i historia medialna, fasadowa. Ta prawdziwa w dużej mierze toczy się za kulisami. A za nimi działają przede wszystkim tajne służby.”

Paweł Wieczorkiewicz

“Rosja jest potęgą maszerującą najdłuższym krokiem w kierunku dominacji nad światem”

Napoleon Bonaparte

“Nie odrzuciliśmy swojej przeszłości. Powiedzieliśmy uczciwie:

historia Łubianki w dwudziestym stuleciu jest naszą historią”

Nikołaj Płatonowicz Patruszew, dyrektor FSB

“Upadek ZSRR to największa katastrofa geopolityczna XX wieku”

Władimir Putin

“Siłą stojącą dziś u władzy w Rosji jest FSB. Przypomnijmy sobie historię tej potwornej organizacji, ile milionów niewinnych ludzi padło jej ofiarą – a teraz ma ona w swoich rękach władzę w całej Rosji. Co jeszcze można powiedzieć, kiedy i tak już wszystko jest jasne?”

Jurij Flesztinski

“Prędzej lub później, da Bóg, znów będziemy gubernią rosyjską…”

Waldemar Łysiak



Powtórzę po raz setny: 10 kwietnia 2010 samolot z polską delagacją, udającą się do Katynia na uroczyste obchody 70. rocznicy katyńskiego ludobójstwa, uległ katastrofie, która była zaplanowana. To było morderstwo, to był zamach! Będę tak powtarzał do upadłego, a raczej upadłej – Rzeczypospolitej. Z przyczyn obiektywnych dyskusja na ten temat jest pozbawiona sensu. Pisałem o tym. Kto nie wierzy, uwierzy wkrótce. Za parę, paręnaście lat, gdy o Polsce pozostanie wspomnienie, czyli jak zwykle za późno. Choć wcale nie musi tak być. Dużo zależy od nas samych. Tak jak przed koronacją króla Stasia. Jeżeli jednak teraz nic nie zrobimy, to nasze dzieci będą brały udział w tzw. “zrywach narodowo-wyzwoleńczych”! Jest to klasyczna sytuacja zero-jedynkowa. Albo-albo. Albo zaczniemy dostrzegać, że znów ktoś chce nam ukraść wolność (dzięki pomocy tuskoidalnych “patriotów”) i postaramy się przezwyciężyć bezlitosne fata, albo finis Poloniae, czyli powtórka z historii. A plan działa. Machina ruszyła…

Andriej Niestierienko, rzecznik prasowy rosyjskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych stwierdził, iż Federację Rosyjską niepokoi  “aktywność antyrakietowa” Stanów Zjednoczonych na terytorium Polski. Nowym Mołotowom chodzi o rozmieszczenie systemów rakietowych “Patriot” w naszym kraju. Niestierienko podkreślił, a w zasadzie ostrzegł, że Rosja “uważnie śledzi wszystkie antyrakietowe projekty USA”. Dalej politruk mówi: “Niezrozumiałe jest, w jakich celach planowane jest rozmieszczenie systemów Patriot w pobliżu granic rosyjskich”. Nie skomentuję – daję Wam te słowa pod rozwagę. Zastanówcie się nad ich znaczeniem. Dodam tylko, dla przypomnienia, że “we wrześniu ubiegłego roku USA ogłosiły rezygnację z planów tzw. tarczy antyrakietowej złożonej z ulokowanej w Polsce wyrzutni rakiet przechwytujących oraz radaru w Czechach na rzecz koncepcji wykorzystania wytwarzanych dotychczas w wersji morskiej rakiet SM-3, rozmieszczonych w Europie i na Bliskim Wschodzie.” Podobno “każdy jest kowalem swojego losu”. Więc bądźmy!

Powyższe stanowi część zewnętrznego planu. Ale jest też plan wewnętrzny. Tworzą go “pożyteczni idioci” i wszelkiej maści TW. Tutaj jest odgrywane przedstawienie pt. “Pojednanie”. Wszystkie te Wajdy, Olbrychskie, Michniki i inne gnidy. Swołocz. Zaczęło się jeszcze w trakcie żałoby, przed pogrzebem Prezydenckiej Pary. Towarzysz Żakowski z pewnej gazety (gaziety?), która ostanio wychodzi też po rosyjsku, stwierdził:“Poza kilkoma smutnymi wyjątkami w dniach oficjalnej żałoby Polacy zachowali się pięknie. Hańbiące wyjątki szaleńców bez żadnych zahamowań i podstaw bredzących w państwowej telewizji o spiskach, mrocznych fanatyków za wszelką cenę starających się wykorzystać nieszczęście, by na łamach gazet odtwarzać absurdalne podziały, ponurych cwaniaków próbujących za pomocą radia robić polityczny interes na narodowej tragedii nie były może specjalnie zaskakujące, ale też nie zniszczyły poczucia wspólnoty, którego większość z nas w tych dniach potrzebowała.” I znów zostawię to bez komentarza – zbyt dużo w ostatnim czasie przeklinam, a w takim wypadku inaczej nie można. Zresztą nie tylko w takim. Arcybiskup Życiński, TW “Filozof”, pojednanie widzi tak: “Byłoby pięknym znakiem szacunku wobec Rosjan , gdyby na rocznicę zakończenia II wojny światowej młodzież w porozumieniu zatroszczyła się o te groby żołnierzy rosyjskich , które znajdują się na naszych terenach jako pozostałości walk II wojny światowej. Będzie to piękny znak pamięci, wrażliwości. Tak jak my wracamy pamięcią do naszych bliskich, którzy zginęli w dramatycznych okolicznościach, tak wiele rodzin rosyjskich myśli o swoich ojcach, którzy zapłacili cenę życia idąc na Berlin. Apeluję gorąco, byśmy przed 9 maja zatroszczyli się o te groby, o ich otoczenie, estetykę…” Po pierwsze, ekscelencjo: nie “żołnierze rosyjscy” tylko “radzieccy”. Po drugie: nasi bliscy zginęli w dramatycznych okolicznościach, bo te skurwysyny przyszły tu ich zabijać! Poniatno? Taki  filozoficzny, nomen omen, bełkot towarzyszył wielu pokoleniom Polaków. Won do piekła!

Na koniec wczytajcie się w całość cytatu Waldemara Łysiaka: “Prędzej lub później, da Bóg, znów będziemy gubernią rosyjską, co wynika z wielu przyczyn (od geograficznych do psychospołecznych), a warunkowane jest nie pytaniem ‘czy’ tylko ‘kiedy’ mocarstwowa Rosja dogada się z mocarstwowymi Niemcami za przyzwoleniem Zachodu, który ma we krwii zdradzanie ‘przedmurza obrotowego'” To proroctwo spełnia się na naszych oczach. Nie widzicie tego? Jednak jeszcze mamy czas, jeszcze możemy zmienić bieg zdarzeń. Tylko najpierw trzeba przejrzeć na oczy! Póki co plan działa. Czysta sztuka. Jak impresjonizm: z bliska widzimy bohomazy. A żeby ujrzeć obraz całości trzeba zrobić dwa kroki do tyłu. Lecz ludzie są z natury leniwi… Jeśli Wam choć trochę zależy, zaklinam Was, przestańcie być leniwi!

3 KOMENTARZE

  1. Jestem całkiem rozbity, Adrianie. Miałem nadzieję, że coś się ruszy, że wreszcie zaiskrzy w głowach tzw. “inteligencji”… Nic z tego… Przeglądnij na BM24 końcówkę postu “Konstruktywna propozycja”. Znowu rozmyli, znowu znaleźli “ktoś za nas zrobi”…
    Nie wracaj do kraju, Adrianie, szkoda Twoich dzieci…

  2. @morsik

    Moje dzieci muszą wiedzieć skąd pochodzą, Morsik! I Bóg mi świadkiem, że właśnie to w tych ciężkich dniach jest dla mnie najważniejsze. Uświadomiłem sobie, że słowa Twojego wiersza powinny być moim życiowym credo. Uświadomiłem sobie, że na mnie spoczywa obowiązek przekazania pałeczki patriotyzmu, tego brzemienia, którego Tusk i jego ferajna nie chce dźwigać! I nie ważne gdzie będą mieszkać. To nie ma znaczenia – można być patriotą na emigracji i skur… w kraju.

    A co do Twego “rozbicia”, to w ogóle się Tobie nie dziwię… Patrzę na to wszystko i nie widzę… Nie, nie chcę krakać! Nie można się poddawać! Trzeba coś robić, cokolwiek, coś w czym jesteś najlepszy, coś co w najmniejszym choćby stopniu pozwoli zachować Ci godność – tak byś bez żalu i odruchów wymiotnych mógł spojrzeć w lustro! Bezsilność zabija, wiem. Ale jest nas więcej, Morsik. Może za mało, by zmienić bieg wydarzeń, ale wystarczająco, by próbować!

    Pozdrawiam serdecznie

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here